Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lifestyle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lifestyle. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 maja 2012

Stop stresowi!

W  ramach akcji 'Nie Denerwuj Się Paulinka' w ostatni weekend przed maturą wybraliśmy się z rodzicami do Wąwozu Homole. Jest to naprawdę jedno z najładniejszych miejsc w naszej okolicy! Miałam nadzieję, że sobie odpocznę, wyciszę się przed tym okropnym egzaminem i może trochę opalę, ale nie za bardzo mi wyszło. 
Po drodze, mimo szczerych chęci z mojej strony, pokłóciłam się z siostrą (również z tego powodu tak skąpa ilość zdjęć). Na szlaku miało być spokojnie, ale jako, że długi weekend pełno rodziców z dziećmi, emerytów i zakochańców, liczących na znalezienie gęstych krzaków :P Tak wygląda miejsce konkaktu z naturą i wyciszenia? Bo mi to trochę przypominało galerię handlową - i tłum był, i pełno schodów w górę i w dół, nawet wytapetowane nastolatki tam były!




środa, 18 kwietnia 2012

shopping

Zakupy we dwoje, przyjemność czy męka? Spędzenie czasu z druga połówką uważam definitywnie za przyjemność. Ale... tu zaczynają się schody.
Dla nas kobiet, zakupy to błoga chwila. Uwielbiamy miliony razy wchodzić do (tych samych) sklepów, mierzyć wszystko co wpadnie nam w oko. A nasi faceci? -taaaak ;]  w tym czasie umierają z nudów. Jakby tego było mało, twierdzą że we wszystkim wyglądamy świetnie! ( na jedno dobrze) ale my, chcemy obiektywnej oceny, prawda? Oni kochają nas takimi jakie jesteśmy, nawet w zwykłym dresie i bez makijażu :) Ale nie mogą znieść plątania się po galerii, więc wciskając nam kit że ta sukienka leży idealnie i podkreśla wszystkie nasze wdzięki zaciągają nas do kasy i zmuszają do szybkiej decyzji 'kupujesz, czy nie' po czym z ulgą oddychają i kierują się do najbliższego wyjścia.
Mamy niezawodny sposób, żeby wasz facet chciał jednak iść z na zakupy - powiedzcie, że będzie mógł pomoc w wyborze bielizny! ;) Myślę, że to powinno podziałać. Ewentualnie obiecajcie mu coś do jedzenia, który mężczyzna nie miałby ochoty na pizzę czy kebaba po takim zakupowym popołudniu? Facet najedzony, to facet szczęśliwy, więc problemu z noszeniem toreb też nie powinno być!



<3


Oczywiście, zawsze zostaje groźba : )


poniedziałek, 16 kwietnia 2012

"I do"

Podoba Wam się tekst przysięgi małżeńskiej " (...) i że Cię nie opuszczę aż do śmierci"? Takie to nieaktualne! Zresztą jak całe małżeństwo! 
Społeczeństwo już dawno przestało się oburzać nieślubnymi dziećmi albo życiem "na kocią łapę". Dawniej żaden ksiądz nie zgodziłby się dać ślubu parze mieszkającej razem, a teraz to się cieszy i ksiądz, i rodzina młodych, że w ogóle ten ślub ma miejsce!

Współczesne małżeństwa tak często są bez przyszłości. A szkoda. Ludzie decydujący się powiedzieć 'Tak' działają zupełnie z nieodpowiednich pobudek. 
Para zakochanych, wierzących w swoją dozgonną miłość - dwa lata po ślubie mają już siebie dość, bo cała namiętność się wypaliła, a przez rutynę uczucie szlag trafił. Nie było warto hajtać się takim zakochańcom.
Młode dziewczęta wydające się za nadzianych staruszków mają znacznie lepiej, zwłaszcza, kiedy mąż już umrze pozostawiając im majątek. Tylko czemu takie pary są tak zakłamane? Przecież układ jest prosty. Więc czemu nie zmienić trochę tekstu przysięgi panny młodej: "(...) i że Cię nie opuszczę dopóki nie skończy Ci się kasa na moje zachcianki i viagrę dla Ciebie"? To byłoby znacznie bardziej szczere!
A ci, którzy wiążą się 'z rozsądku'? Oni chyba cierpią najbardziej. Nie ma między nimi chemii ani przez chwile, od partnera oczekują tylko tego, by był dla nich dobry (czyli np kobieta marzy, że nie będzie bita przez męża jak jej matka). Jednocześnie sami starają się odpowiednio dopasować i nigdy nie znajdują szczęścia, bo wciąż udają.

Jak wiadomo, od każdej reguły jest wyjątek - życzę i Wam, i Sylwii, i sobie, żebyście taki wyjątek znaleźli i byli szczęśliwi w przyszłym związku (małżeńskim, bądź nie:) )






































A jak już znajdę mój wyjątek to ślub chcę brać w takiej sukni. Zresztą co tam, jest tak śliczna, że chcę ją nawet jakbym miała wychodzić za mąż za jakiegoś dziada!

czwartek, 12 kwietnia 2012

kolczyki ;)

Może nie odkryję Ameryki, ale powiem Wam, że gówno się szerzy. Rzuca się nam w oczy z półek sklepowych, wystaw i z innych ludzi (metaforycznie, mam na myśli dziewczyny z mocnym makijażem i w neonowych ciuchach/legginsach do krótkiej bluzki/czarnych odrostach do blond włosów bądź żółtych do czarnych kudłów). Najważniejsze jednak umieć przeciwstawić się tej tandecie! 
Ostatnio odwiedzając galerię załamałam się zawartością niektórych sklepów. To, co modne, czasem po prostu nie jest ładne albo nie nadaje się do noszenia. Neonowe lakierowane obcasy? Sorry...Albo nie denerwuje was jak ludzie mają takie same ciuchy jak wy? Proszę was, starajcie się wyglądać indywidualnie a nie jak jedna przeciętna zbita ludzka masa z przeciętnymi potrzebami, przeciętnymi marzeniami i przeciętnym życiem, przeciętna, że aż boli!

W ramach akcji 'STOP GÓWNU' pokażę Wam, jak w banalnie prosty sposób zrobić samodzielnie kolczyki. I tutaj macie pewność, że nosicie coś wyjątkowego : )




potrzebne będą: szczypce, przekładki, drucik (najlepiej typ 'gwoździk') bigle, koraliki i kółeczko.
 1. Nakładamy przekładkę, koraliki i kolejną przekładkę.
2. Dzięki szczypcom, zaginamy końcówkę drutu i zakładamy kółeczko.

 3. Domykamy wpół zagięty drut.
 4. Mocujemy bigla w kółeczku. 


GOTOWE :)

sobota, 7 kwietnia 2012

Tuwim

Ludzie już dawno zapomnieli o wierszach. Jeśli ktokolwiek je czyta, to tylko na lekcjach i z obowiązku. Żeby pokazać aktualność niektórych treści wrzucam link do wiersza Tuwima o wiele mówiącym tytule "Całujcie mnie wszyscy w dupę" w wykonaniu Fokusa. Bardzo podoba mi się też "Lokomotywa" zinterpretowana przez Lilu w dość nietradycyjny sposób. I tak oto Tuwim zza grobu przemawia do młodego pokolenia :) nie wiem jak wam, ale mi podoba się ten tuwimowski rap znacznie bardziej niż np Firma czy Tede... Pozdrawiam wszystkich JP z pobliskiego osiedla :*

A tu jeszcze jeden wiersz, który mi się podoba:) ale ten akurat dlatego, że jest o miłości



czwartek, 5 kwietnia 2012

sesja nr1. ;)

wczorajsze zdjęcia Justyny zaliczam do bardzo udanych ! nie dość że śliczna, to stroje miała cudowne, pogoda też nam troszkę pomogła :)


 ps. blog ma już tydzień ! dziękujemy za odwiedziny i komentarze :) :*

wtorek, 3 kwietnia 2012

Defto

Ostatnio zastanawiałam się jak poznać, że to co łączy dwoje ludzi to Miłość. Może jestem nienormalna, ale dla mnie Miłość to nie uczucie. Ja rozumiem ten stan nie jako zakochanie i zachwyt, który trwa kilka miesięcy (podobno nawet do 5 lat), ale jako takie zawierzenie się drugiej osobie. I nie chodzi mi o 15stkę, która traci dziewictwo ze swoją pierwszą miłością - to miłość przez małe "m".
Miłość przez "M" jest wtedy, kiedy czujesz się przy drugiej osobie całkowicie bezpiecznie (nawet jeśli Twój wybranek to nie bokser-amator albo paker z domowej siłowni). Wtedy, gdy martwisz się o swojego partnera bardziej nawet niż o siebie samą. Wtedy, jak karzesz mu pisać smsy, czy na pewno dotarł od Ciebie do swojego domu, bo przecież coś złego mogło go spotkać po drodze. Wtedy, gdy pokażesz mu się z czerwonym nosem i wiesz, że nie ucieknie. Wtedy, kiedy nawet jak masz ochotę spędzić wieczór z nim, nie dąsasz się, że idzie gdzieś z kolegami (oby tylko nie za często!!), bo wiesz przecież, że Ty jesteś tą, z którą chciałby spędzić nie tylko wieczór, ale całe życie.

Z tego miejsca chciałam pozdrowić wszystkie osoby, które co kilka tygodni/miesięcy zmieniają status związku na fejsbuku! Na pewno wiecie co to "miłość" ;] ...



środa, 28 marca 2012

spełniamy marzenia!

Czarujemy wiosnę! 

Jak inaczej ją przywołać niż ubierając się tak jakby już była? Chociaż trzeba sprawiedliwie przyznać ze Sylwia olała zadanie i wolała ubrać się tak, żeby jej było ciepło... wydaje mi się, że przez takich jak ona nie ma wiosny jeszcze! Zmarzłyśmy obie, Paulina trochę bardziej, ale dałyśmy rade i mamy fajne zdjęcia i pierwszy post 








Paulinka- zdjęcia  Sylwia:)